Virginia Cleo Andrews - "Kwiaty na poddaszu"

Właściwie chciałam pisać nie o pierwszej części sagi, lecz o wszystkich. Pierwsze trzy części dostałam od męża jako prezent ślubny (tak, tak z okazji własnego ślubu), jedną kupiłam sobie sama, a ostatnią dostałam na Święta od lubego. 
Saga powstała w 1979, a w 2012 została wznowiona przez Świat Książki. W niektórych środowiskach zakazano czytania tej serii, tak zbulwersowała amerykańskie społeczeństwo.
Nie ukrywam, że zaintrygowała mnie historia kazirodczych związków w rodzinie Dollanganger, uwięzionych przez babkę i egoistyczną matkę na poddaszu ogromnej rezydencji. Bardzo wciągająca fabuła, momentami może budzić niesmak, bo jak wykrzesać z siebie wyrozumiałość dla związku brata i siostry? Wiele przesłanek mogłoby usprawiedliwiać poczynania rodzeństwa, ale to zostawiam już do przemyślenia czytelnikowi.
Główna bohaterka "poraża" inteligencją, nauczyła się nawet baletu z książki, aby w dalszych częściach książki zostać sławną tancerką... Śmieszne, prawda?


Mirabilia - The Fairy Moon I

Tak jak pisałam wam w ostatnim poście zaczęłam coś kompletnie nowego, kolejny projekt Mirabilii. Nic nie poradzę na to, że zakochałam się w projektach Nory Corbett, a jak same mogłyście obaczyć w moich Planach na 2014, przeważają wróżki, elfy i inne czarodziejskie stwory. W tym momencie wyszyłam już głowę i włosy, puste miejsca to luki na koraliki, których, jak w każdym projekcie Mirabilii, jest całkiem sporo.

Les Brodeuses Parisiennes - Un jour à Paris au Printemps II

To chyba ostatni post z tym haftem, jakoś straciłam do niego serce. Rozgorzała we mnie chęć do stworzenia czegoś innego i tylko tym żyję, powiem tylko tyle, że jest to kolejny projekt Nory Corbett, więcej wkrótce.

Naleśniki

Mój ulubiony przepis na naleśniki, bo piekąc je nie używam w ogóle oleju, który dodany jest do ciasta. Zdrowo i pysznie.



Co zaprząta moje myśli?

Nie wyszywam, nie czytam praktycznie, nie żyję twórczo. W mojej głowie cały czas jest nasze poddasze.