Bio Oil - bubel na rozstępy

Uległam. Jestem słabym człowiekiem. Znów nie przeczytawszy składu, nie sprawdziwszy go w żadnym znanym mi źródle, kupiłam drogi, przereklamowany szajs. Mogłabym napisać, że dostałam go od przyjaciółki, że kupił mi go mąż, ktokolwiek inny. Nie ja. Taka rozsądna, licząca każdy grosz. Niestety. Skusiły mnie te radosne panie, wyglądające jak moje przyjaciółki, które radzą mi przy kawie, abym kupiła ten cudowny produkt.

Dlaczego zatem NIE WARTO kupować Bio Oila? 

Zaraz po odstawieniu olejku arganowego, a raczej wykończeniu produktu, pobiegłam do drogerii i zaopatrzyłam się w nasz "cudowny" specyfik. Po mniej więcej, tygodniu odczułam nieprzyjemne swędzenie pęczniejącego brzucha - znak, że nawilżanie, które miało być tak rewelacyjne jest niewystarczające. Zatem musiałam smarować się też rano. No, ale czy ma ktoś czas, smarować się tłustym olejkiem, czekać aż się wchłonie i dopiero wtedy ubierać się do pracy, czy do sklepu po bułki? 

Po dłuższym stosowaniu na moim brzuchu pojawiły się dawno nie widziane przyjaciółki - czerwone kropki. To zawsze oznacza to samo, produkt zawiera parafinę, tak pięknie nazywaną Mineral Oil (prawda, że brzmi nawilżająco?). Nie wiem skąd u mnie taka reakcja na ten własnie składnik. Nawet nie muszę patrzeć na skład, chociaż dla was go przetłumaczę. Oczywiście mój jest przepisany z opakowania, czyli to co na początku tego jest najwięcej. 

Paraffinum Liquidum - parafina, pseudo wazelina, baza tłuszczowa sprzyjająca powstawaniu zaskórników.
Triisononanoin - olej trójglicerynowy.
Cetearyl etyloheksanianu - zapobiega odparowywaniu wody, czyli pośrednio nawilża. Niestety podobnie jak parafina sprzyja powstawaniu zaskórników. 
Mirystynian izopropylu - kolejny "zapychacz", zmniejszający tłustość kosmetyku.
Retinolu Palmitate - witamina A, wygładza, zmiękcza, zmniejsza przebarwienia. Ale nie jest zalecana dla kobiet ciężarnych i karmiących piersią.
Octan tokoferylu - witamina E, hamuje procesy starzenia i utratę wody, wzmacnia naczynia krwionośne.
Anthemis Nobilis Flower Oil - olejek rumiankowy.
Lavandula angustifolia - olejek lawendowy.
Rosmarinus Officinalis Leaf Oil - olejek z rozmarynu, nie należny stosować w pierwszych miesiącach ciąży.
Calendula officinalis Flower Extract - olejek z nagietka.
Helianthus annuus Seed Oil - olej z nasion słonecznika, zawiera wit. E.
Glycine Soja Oil - olej sojowy
BHT - konserwant E321, a że jesteśmy uczuleni na wszystkie E, zawsze można nazwać to inaczej :) 
Bisabolol - związek czynny rumianku.
EDP - perfumy użyte w składzie, wydaje mi się, że tu powinien być dwukropek. 
Amylu Cinnamal - imituje zapach jaśminu, potencjalny alergen.
Benzyl Salicylate - składnik kompozycji zapachowych, potencjalny alergen.
Citronellol - imituje zapach róży i geranium, potencjalny alergen. 
Kumaryna - zapach świeżego siana. 
Eugenol - zapach goździkówpotencjalny alergen, odradzany kobietom w ciąży.
Geraniol - zapach pelargonii, potencjalny alergen, odradzany kobietom w ciąży.
Hydroxycitronellal - zapach konwalii, potencjalny alergen, odradzany kobietom w ciąży.
Hydroxyisohexyl 3-cyklo-karboksyaldehydu - substancja zapachowa, odradzana kobietom w ciąży.
Limonenesubstancja zapachowa, odradzana kobietom w ciąży.
Linaloolsubstancja zapachowa, odradzana kobietom w ciąży.
Alpha-Isomethyl jononu - składnik substancji zapachowych, potencjalny alergen.
CI 26100 - barwnik

Zupełnie nie rozumiem zachwytu tym produktem, takie samo działanie można uzyskać stosując jednoskładnikowy olejek. Ja nikomu nie polecam Bio Oila, ale oczywiście komuś może pomóc. Jestem ciekawa jak i w czym. Może są tu zwolenniczki tego produktu? 
Niemniej jednak należy się zastanowić jeżeli jesteśmy skłonne do alergii lub w ciąży. Naprawdę chcecie ryzykować?

4 komentarze:

  1. Ja całą pierwszą i drugą ciążę stosowałam ten właśnie olejek stosując go raz, czasami dwa razy dziennie i nie wiem czy to jego zasługa , czy nie, ale nie mam ani jednego rozstępu.
    Nie mam skłonności do alergii, więc ten problem mnie nie dotyczył, a swędzenie brzucha owszem się zdarzało, ale czy to uniknione w zaawansowanej ciąży...?

    Jedynym minusem jak dla mnie była tylko jego cena.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Własnie nie musi swędzieć, mnie tylko przy stosowaniu Bio Oila, gdy zmieniłam na olejek macadamia swędzenie znikło. Jako nastolatka miałam rozstępy i u mnie prawdopodobieństwo ich wystąpienia jest bardzo duże.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam ale w głowie wezmę go na czarną listę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest fatalny. Po dłuższym używaniu okropnie swędzi skóra. Tani skład, produkt drogi.

    OdpowiedzUsuń