Mirabilia - The Fairy Moon V

Kolejny element mojej wróżki wyszyty. Błękitny szal już zrobiony, a tu jeszcze ogromna sukienka, skrzydła i chmury...  Strasznie dużo zostało. Mam kilka pomysłów na przyszłość, kilka projektów. Tak kusi mnie kolejny kwiat zielnika, a dokładnie rok temu stworzyłam dwa. Reszta nich zaczeka na większą motywację, aby wyszyć coś nowego.
Chciałabym też zacząć uczyć się sutaszu, bardzo podoba mi się biżuteria tworzona tą techniką. Coś tam sobie dłubię, próbuję, ale same wiecie jakoś ten czas zawsze przecieka przez palce. 







Follow on Bloglovin

18 komentarzy:

  1. Zawsze można zacząć nową pracę dla urozmaicenia ;) Jako mistrzyni w tworzeniu UFO-ków mam w tym doświadczenie :P
    Śliczne postępy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, sęk w tym że mam rozpoczęte trzy i nie mam ochoty na ich zakończenie :) Więc boję się zacząc coś nowego :D

      Usuń
  2. oj wiemy, wiem, jak czas ucieka. slicznie wyglada twoja pani, wcale ci tak duzo nie zostalo :).
    nie moge sie doczekac konca .
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chciałabym już kończyć :)

      Usuń
  3. Wspaniale Ci idzie oby tak dalej i już niedługo będziemy cieszyć oko skończoną damą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wakacje powitam już z czymś innym na tamborku :)

      Usuń
  4. Jest już naprawdę dużo, bardzo dzielnie działasz do przodu!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Asiu, Twoja wróżka już wygląda cudnie i już nie mogę się jej doczekać w pełni skończonej. Podziwiam Cię za precyzję wykonania i samozaparcie. Dla mnie taki projekt to po prostu kosmos :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie twoje projekty to kosmos :D Ale i tak sa przepiękne :*

      Usuń
  6. Piękna! Jedna z moich ulubionych. Szybko Ci idzie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W planach mam jeszcze wiele wróżek, ale ta musiała powstać bardzo szybko ponieważ mam dla niej honorowe miejsce nad naszym łóżkiem w nowej sypialni :)

      Usuń
  7. Krzyżyki wydają się takie maciupkie :) Pięknie wychodzi efekt cieniowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie są maleńkie. Mniejsze miałam w kwiatach zilenika, bo wyszywałam jedną nitką, a tu dwiema :)

      Usuń
  8. Głowa do góry :) Sporo już zrobiłaś. Ja również haftuję taki średni obrazek ( Jan Paweł II ) już od pażdziernika. Ot takie szałowe mam tempo :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam kilka haftów rozpoczętych, które leżą w szafie :) też od października ;)

      Usuń