Zbigniew Lew-Starowicz, Krystyna Romanowska - "O rozkoszy"

Myślę, że tak znanego seksuologa nie trzeba nikomu przedstawiać, bo każdy z nas pewnie kiedyś słyszał to nazwisko. Od dawana cenię jego dorobek naukowy, pozycje czytelnicze, czy wiedzę jaką posiadł.




Dziesięć rozdziałów książki jest, moim zdaniem, skonstruowanych postępującymi etapami związku. Na początku ogólne zagadnienie o kobiecie i odczuwaniu rozkoszy przez partnerów,dlaczego niektóre kobiety odczuwają niechęć wobec seksu z własnym partnerem, a na końcu „Dzieci i seks”, czyli dlaczego masturbacja dzieci nie powinna budzić przerażenia wśród rodziców. Każdy jest niezwykle interesujący, a rozmowa prowadzona między Profesorem i Krystyną Romanowską przeprowadza nas niezauważenie przez kolejne.



Wszystko co chcieliście wiedzieć o seksie, ale wstydziliście się zapytać. Tak pokrótce mogłabym opisać tę książkę. Rozmowy o seksie nie należą do najprostszych, potrzeba szczególnej więzi, bo w każdym razie ja to tak odbieram, z przyjaciółką lub kochanym mężczyzną. Znalazłam tu odpowiedzi na pytania, które wstydziłam się zadać, bo mogłyby być niewłaściwe, albo świadczyć o mojej niemocy.



Wiele rzeczy się dowiedziałam, wiele nauczyłam, nie chodzi tu o jakieś szczególne techniki miłosne, ale o fakty, dane poparte badaniami i o odczucia innych ludzi. Takiej wiedzy nie zebrałabym nigdy, a i może krępowałabym się zapytać o tak intymne szczegóły. Wiele razy czytając tę książkę, myślałam: „Czyli nie tylko ja to tak odbieram/odczuwam/sądzę” Bardzo gorąco polecam tę pozycję do wspólnego czytania razem z partnerem i przedyskutowania pewnych kwestii. Książkę polecił mi mąż. Właściwie zaintrygował tymi pytaniami, które zadawał mi w trakcie jej lektury, a ja zgłębiając się w nią wysnułam własne.



A wy o co wstydziłybyście się zapytać?

Follow on Bloglovin

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz