Virginia Cleo Andrews - "Kwiaty na poddaszu"

Właściwie chciałam pisać nie o pierwszej części sagi, lecz o wszystkich. Pierwsze trzy części dostałam od męża jako prezent ślubny (tak, tak z okazji własnego ślubu), jedną kupiłam sobie sama, a ostatnią dostałam na Święta od lubego. 
Saga powstała w 1979, a w 2012 została wznowiona przez Świat Książki. W niektórych środowiskach zakazano czytania tej serii, tak zbulwersowała amerykańskie społeczeństwo.
Nie ukrywam, że zaintrygowała mnie historia kazirodczych związków w rodzinie Dollanganger, uwięzionych przez babkę i egoistyczną matkę na poddaszu ogromnej rezydencji. Bardzo wciągająca fabuła, momentami może budzić niesmak, bo jak wykrzesać z siebie wyrozumiałość dla związku brata i siostry? Wiele przesłanek mogłoby usprawiedliwiać poczynania rodzeństwa, ale to zostawiam już do przemyślenia czytelnikowi.
Główna bohaterka "poraża" inteligencją, nauczyła się nawet baletu z książki, aby w dalszych częściach książki zostać sławną tancerką... Śmieszne, prawda?



Jedyną rzeczą jaka mi się nie podobała, to na pewno ubogi język jakim książka została napisana/ przetłumaczona. Nie był jednak tak irytujący jak w "50 twarzy Greya", więc można to znieść, a po jakimś czasie zapomina się o swoich wygórowanych oczekiwaniach na rzecz wciągającej, acz przewidywalnej fabuły. Pomimo tej przewidywalności, książka jest niezwykle interesująca i bardzo szybko pragnie się poznać dalsze losy rodzeństwa.

Historia rodziny kończy się wraz z czwartą częścią ("Kto wiatr sieje..."), myślę, że dobrym posunięciem autorki było wydanie pamiętników babki Dollangangerów jako ostatniej (piątej) części sagi. Wiele tajemnic zostaje wyjaśnionych, a czyny bohaterów usprawiedliwione... Może po prostu bardziej zrozumiałe. Gorycz, żal, smutek te uczucia towarzyszyły mi na końcu sagi. Ogólnie książka łatwa i przyjemna w odbiorze, polecam na letnie dni spędzane na plaży.

Follow on Bloglovin

11 komentarzy:

  1. Kiedyś się zabrałam za pierwszą część, ale jakoś nie poszła..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co kto lubi, ja ostatnio czytałam książkę z polecenia koleżanki i nie rozumiem zupełnie jej zachwytów nad nią :D

      Usuń
  2. Nie czytalam ale moze kiedyś?
    Zauwazylam ze zniknęło kilka twoich postów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak usunęłam kilka zbyt osobistych postów, lub takich za które mogłabym ponieść jakieś prawne konsekwencje (np. candy). :) Ale myślę, że nic takiego się nie stało :) Jestem zaskoczona, że w ogóle ktokolwiek zauważył.

      Usuń
    2. Pewnie ze nic się nie stało tylko zastanawiałam się czy jestem dość uwazna w czytaniu!pozdrawiam serdecznie! Nie wiedzialam ze candy może nieść jakieś konsekwencje? Możesz cos o tym napisac?

      Usuń
    3. Teoretycznie trzeba takie coś zgłosić do jakiegoś ministerstwa, zapłacić podatek... Więc takie candy trzeba kasować. Ja miałam tylko jedno i właśnie je usunęłam. inaczej ma się sprawa z rozdaniami... Nie pamiętam już dokładnie. Znajdę to, bo to było w filmiku na YouTube i zamieszczę tutaj link później :)

      Usuń
  3. http://www.youtube.com/watch?v=Msf4-uyvgF0 Precyzyjniej w minucie -> 22:50

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam cztery części tejże sagi,chętnie przeczytała bym ta piąta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie chwalę, nie polecam ;) Najlepiej jak sama przeczytasz i ocenisz :) Mogę pożyczyć jak chesz:)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń