Jeffrey Archer - "Synowie fortuny"

Rozpoczynam nowy cykl, gdzie będę Wam prezentować książkę, która zawładnęła minionym miesiącem.
W październiku, była nią pozycja "Synowie fortuny" Jeffreya Archera.


Wciągająca saga rodzinna dwóch rodzin rozpoczynająca się pod koniec lat czterdziestych XX wieku w Hartford w stanie Connecticut. 
Dwie kobiety tego samego dnia rodzą swoje pociechy, jedna rodzi zdrowe bliźnięta, a druga dziecko, które umiera w nocy. Pielęgniarka wynajęta do pomocy bogatej pani Davenport podmienia dzieci i w ten sposób bliźnięta zostają rozdzielone.  
Fletcher trafia do zamożnej rodziny Davenportów, a Nat Cartwright, dorasta jako syn nauczycielki i agenta ubezpieczeniowego. Ich losy nie raz delikatnie krzyżują się, ale pomimo tego nie zdają sobie sprawy jakie relacje ich łączą. 
W końcu jednak, dowiadują się prawdy, ale w jakich okolicznościach będziecie musieli sami dobie doczytać.


Książka zdecydowanie skradła moje serce, bardzo lubię powieści gdzie przedstawione są losy bliźniąt, może dlatego iż sama posiadam siostrę bliźniaczkę. Jeżeli miałabym coś zmienić w tej pozycji, zdecydowałabym się na opisy politycznych zmagań, zdecydowanie jest to najbardziej nużąca część. Skróciłabym je do niezbędnego minimum, żeby czytelnik orientował się w akcji. 
Niejednokrotnie płakałam, śmiałam się i cieszyłam szczęściem głównych bohaterów. Język użyty przez autora jest bardzo obrazowy, bogaty i bez trudu można się wczuć w emocje przedstawione w książce. 
Jest miłość, tragedia chwytająca za serce, niesprawiedliwość i czarny charakter, czyli wszystko to co składa się na interesująca książkę, albo bardzo ciekawy film ;)

Jeżeli szukacie książki na jesienne wieczory bardzo ją Wam polecam.


Follow on Bloglovin

1 komentarz: