Wyścig

Postanowiłam, że będę tutaj zamieszczać również to, co dzieje się w Szwecji i w moim życiu :) Męczy mnie już prowadzenie dwóch blogów. Część wpisów będzie przeniesiona z tego lifestylowego, a cześć nowa :)

Wyścigi na lotnisku w Nybro były bardzo dużą sportową imprezą w której brali udział amatorzy jak i również zawodowcy. Z ich punktu widzenia niewiele mogę powiedzieć, wszystkie moje uwagi będą obserwacjami widza.

Wyjechaliśmy bardzo wcześnie, żeby załapać się jeszcze na miejsca parkingowe na lotnisku, niestety po naszym przyjeździe okazało się, że droga tam prowadząca jest już zamknięta=brak miejsc. Bardzo miły Pan skierował nas na inny parking w mieście, a nie na jego obrzeżach. Byłam załamana, bo myślałam, że ten ogromny kawał drogi będziemy musieli iść (tak by było w Polsce).
Na parkingu, po uiszczeniu opłaty, otrzymaliśmy małe kartoniki z numerkami, które miały nam służyć za bilet. Autobus kursował z parkingu w tę i z powrotem, więc nie było żadnego problemu z bólem nóg ;)
Za to organizatorzy mają u mnie ogromny plus. W Polsce pewnie byłoby tak: nie ma miejsc na parkingu, radźcie sobie sami.

Byłam zaskoczona, bo wszystkie możliwe miejsca, gdzie można by było zaparkować były pozastawiane, albo zabezpieczone taśmą.
Kolejny plus, bo wyścigi nie były uciążliwe dla okolicznych mieszkańców, którym widzowie parkują pod domami, albo na drogach dojazdowych.

Po wejściu na lotnisko otrzymaliśmy papierowe bransoletki, które były naszym biletem i ubezpieczeniem, jak mówiła Pani przy kasie. Na miejscu można było otrzymać pomoc medyczną, panowie z karetki bardzo chętnie dzieli się plastrami na obtarte stopy, czy przecięte palce ;)


 Plusem było też to, że pomimo budek sprzedających jedzenie i napoje rozdawano wodę. Przy takim upale była ona wybawieniem.


 A teraz troszkę motoryzacyjnych różności...






























 ... wyścigi...




Czasem coś nie zadziałało....



Podobają się Wam takie wpisy, macie ochotę na więcej informacji dotyczących życia w Szwecji i różnic między naszym krajem?


5 komentarzy:

  1. To jest dobra decyzja - moim zdaniem - żeby wszystko w jednym miejscu było :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja również z wielką przyjemnością poznam te różnice :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. no pewnie...co kraj to inny obyczaj,więc dziel się tym co Ty masz na co dzień,a my od święta...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem za!!! Uwielbiam takie wpisy na blogach!
    Świetne auta :) Było co podziwiać!

    OdpowiedzUsuń