Monia i Misie IV

Moje frywolitki na razie nie nadają się do pokazania :) Intensywnie obserwuję kursy frywolitki czółenkowej, ale wydaje mi się że ta igłowa jest łatwiejsza, a co sądzą o tym osoby robiące frywolitki?

Pokaże za to miśki.


I obrazy mojej przyjaciółki Moni, mam nadzieję, że po urodzeniu dziecka nie porzuci malowania, bo jet prawdziwą artystką :) 



Dostałam od niej wielką siatę mulin i kordonków. Ma to po cioci, która wyszywała. Są tam muliny Coats i Dmc, ale też Ariadna. Można na nich śledzić historię zmiany ich etykietek :)

Nowe drogi...

Tak spodobała mi się zawieszka, którą zrobiła dla mnie nami, że podeszłam dzisiaj do pasmanterii po kilka rzeczy, które chyba są potrzebne do tego :)


Trzymajcie kciuki :*

III Wygrane Candy i Misie III

Jak już pisałam kilka postów wcześniej wygrałam Candy u nami



A oto co dostałam  w pięknie zapakowanym pudełeczku 


ukrywały się misternie wykonane...


Był jeszcze podobno czarny motylek, ale moja siostra otwierała paczkę i chyba się jej zgubił, jak go znajdę, a znajdę na pewno, to pokażę później :)

A misiaki wyglądają teraz tak:


Kotki IV

Kotki dzisiaj skończone, teraz pora na Misie i mój projekt na Różaną wymiankę.







Niespodziewany prezent :)

Przyszłam sobie wczoraj z pracy a w moim pokoju na stole leży jakaś paczka. Zastanowiło mnie, cóż to może być, bo przecież nic nie zamawiałam...
A to była prześliczna sówka, kosmetyczka i kartka od Marty :)
Nawet nie spodziewałam się, że historia sówki, będzie mnie dotyczyła :)
Kosmetyczka wędruje ze mną codziennie, bo leży w mojej torebce i trzyma w ryzach wszystkie moje kosmetyki :)


Piękne prawda?


Bardzo Ci Martuś dziękuję :*



Kotki III

Przyszły zamówione mulinki i kotki na obecną chwilę wygadają tak:




Jutro jadę po pracy na Juwenalia na Baciary ze znajomymi. Jak ja dawno nie byłam na żadnym koncercie...

Misie II

W tym tygodniu niewiele zrobiłam. Mulinki mi zabrakło, a czekając na paczkę haftuję tylko tymi, które mam.
A jest tego tyle.



Moja koleżanka jednak chce mieć drużki, jest to decyzja ostateczna.
Będąc w Warszawie przymierzałam kilka sukienek, w tym tą, bardzo mi się spodobała.
Myślałam, że nie będę brała żadnego naszyjnika, chciałam takie sutasz-owe kolczyki, może w kolorze szampana, bo nie chcę cała na różowo iść ubrana... Co o tym sądzicie?
Tylko kto mógłby mi takowe kolczyki zrobić? Znacie może kogoś? 
A możne ktoś się sam zgłosi? 
Ja chętnie zrobię coś na wymiankę, co tylko sobie ta osoba zażyczy.

III Wygrane Candy

Warto próbować :) Jestem jedną ze zwyciężczyń w candy u nami


Takie piękne frywolitkowe kolczyki nami tworzy :)

Wierzcie lub nie, ale wylosował mnie kot !
Ciekawe jak losowałby mój Kocisław...
Bardzo fajny pomysł :)




(Wszystkie zdjęcia z bloga nami )

Domkowy RR i torebeczki

Szybciutko skończyłam domek i torebeczkę na kanwie Haneczki, które poleciały dzisiaj dalej i lecę przygotowywać prezent na wymiankę różaną u Moteczka :)


Zaległości

Jak mnie nie było przyszły dwie karteczki z wymianki karteczkowej u Pagaty :)



A tak prezentują się wszystkie karteczki :)


W między czasie powstała ta dziadkowa szkatułka. Jak na pierwszy decoupage, może być. Teraz wiem co robiłam źle i następne projekty będą ładniejsze.




Misie rosną pomalutku i powstało ich tyle w pociągu "do" i "z" Warszawy.

Warszawa

Wczoraj wróciłam ze stolyyycy.
Wyjazd trochę się przedłużył, bo okazało się, że wszyscy mamy bardzo wyrozumiałych szefów, którzy z wielką przyjemnością przedłużą nam wolne.
I kilka fotek. Poznaliśmy miłego chłopaka z naszych okolic, który od kilku lat mieszka w Warszawie, więc ostatniego dnia pokazał nam to czego nie odwiedziliśmy i doradzał gdzie powinniśmy się udać.

Pierwszego dnia mieliśmy przepiękna pogodę i w sumie nogi aż same wędrowały.







Byliśmy też w MPW, bardzo je wszystkim polecam. W niedzielę wstęp jest darmowy więc tego dnia wybraliśmy się na wycieczkę, w przeciwnym razie nie zaciągnęłabym tam chłopaków nawet silą :D






Sprawdzałam czy ktoś o moim nazwisku walczył w powstaniu


 I oczywiście Damian musiał uderzyć w ten dzwon. Za nami szła jakaś wycieczka i chyba myśleli, że tak się powinno robić bo usłyszeliśmy całą kanonadę.