Nowa twarz doniczki

Kupiłam sobie fioletową doniczkę w OBI, ale była taka smutna... Wzięłam więc starą opaskę, która mi pękła składającą się z kilku sznureczków skóry i kolczyk, który znalazłam kiedyś na sylwestrze, ale właścicielki niestety już nie. I oto efekt.




Tatty Teddy Shower of Hearts, jako zniechęcacz i Prezent

Przepraszam bardzo, czy ja pisałam ostatnio, że lubię robić backstitche? No to się pomyliłam.
Haftuję domkowy RR i zabrakło mi mulin, które dokupię dopiero w sobotę, zatem postanowiłam, że wyszyję miśka Tatty Teddy.

Szlł szybko. Do południa miałam już całego miśka




Wieczorem doszłam do nieszczęsnych baksticzy. Nie zdawałam sobie sprawy jakie, za przeproszeniem przerąbane, są one w tych miśkach. Widziałam, że dziewczyny sie na nie skarżą, ale myślałam, że po prostu nie lubią ich robić i tyle.
A tu? Jakieś kreseczki w połowie krateczki...


Mój misiek



I ten z sieci:

Widać różnicę :D

Edit 23:27
Patrzcie na co natknęłam sie na jednym z blogów :D




A dzisiaj dostałam paczkę od Ani z NITECZKOWE I INNE SZALEŃSTWA  za komentarze pozostawione na jej blogu.


Paczka imponująca :)

A mi ciągle brak miejsca...

Tak jak w tytule posta zabrakło mi miejsca :)

Skoro jednak na razie nie zapowiada się na to żebym miała uzyskać jakieś dodatkowe szufladki, kupiłam złotą okleinę w Leroju ;) i taką którą się nakleja na szybę (bez kleju) i zakamuflowałam szkło witrynki.
I tym sposobem uzyskałam trzy dodatkowe półeczki :)

Round Robin "A dictionary of Bags"

Jak w tytule rozpoczęłam moje pierwsze RR.Zabawa organizowana jest przez Agnieszkę. Torebki to nie jedyne RR, bo będą jeszcze domki. Dałam sobie tydzień na każdy hafcik, a jak sie wcześniej wyrobię to haftuję serduszko.




Całość bez backstitch'y, które osobiście bardzo lubię robić











Wymianka z Janeczką, królową szydełka

Paczka dotarła już do Janeczki, zatem mogę pokazać, co jej wysłałam :)



Tak jak się umówiłyśmy, powędrowała do niej "Kronika pontyfikatu Jana Pawła II".
Dodatkowo od siebie dodałam trzy inne książki, piekną filiżankę na poranną kawę i komplet biżuterii.

A ja wczoraj dostałam tego oto pięknego aniołka.
Dalej nie mogę się nadziwić jak śliczny on jest! Tak siedzieliśmy wczoraj wszyscy przy stole i podziwialiśmy, podziwialiśmy, podziwialiśmy...


Dziękuję po stokroć. 
:)





Aniołek jest na prawdę duży, spodziewałam się czegoś w rozmiarze dłoni.




Cofamy się w czasie...

Tak sobie przeglądałam zdjęcia ostatnio i znalazłam te z tegorocznego sylwestra! 
Znajomi zaprosili mnie na Bal Sylwestrowy organizowany na szkolnej auli, stroje miały być oczywiście iście królewskie. Kiedyś przechadzając się po pasmanteriach znalazłam wielkie pudło materiałów, takich resztek. Były tam dwa spore kawałki pięknego szafirowego materialu, z racji tego, że u mnie w domu wszystko przyda się, kupiłam je.
Znalazłam przy okazji świątecznych porządków i wpadłam na pomysł żeby uszyć sylwestrową sukienkę. Niestety nie przewidziałam, że takie "śliskie" materiały marszczą się pod igłą i wyszło mi jakies paskudztwo. Na szczęście z odsieczą przyszła mama i poprawiła, co nie co :) I tak powstała moja pierwsza sukienka :)


Sukienka do ziemi, ale nie mam innego zdjęcia :)
No i pokazałam się wam w całej krasie.






Chęci brak...


Domek, haft do którego straciłam serce i leży w szafie już dwa lata. Pewnego dnia pewnie go skończę, znając siebie :) 
Wydaje mi się, że to ze względu na materiał na jakim jest haftowany. 
Bardzo sztywny i nieprzyjemny... 

A wszystkim zakochanym życzę jeszcze więcej miłości :*
Bo to święto miłości, a każdy z nas jest w kimś zakochany.
Czy to w swoich dzieciach, przyjaciołach, czy mężczyźnie.


Urodzinowe podaj dalej

Biorę udział w zabawie Urodzinowe Podaj Dalej, więc przygotowałam kartkę dla Kasi. To moja pierwsza, nie bądźcie zbyt krytyczne :)



Kasia bierze udział w zabawie na moim blogu (jest jeszcze jedno wolne miejsce) więc zrobiłam dla niej kolczyki i kilka przydasiów :)

Kiedyś tam wyszyłam...

Mój pierwszy obrazek oprawiony w ramkę. Pierwszy, który uważam za udany. Pierwszy, którego nie wstydziłam się pokazać światu






A ten NAPRAWDĘ pierwszy muszę gdzieś znaleźć...

"Jak się pozbyć cellulitu"


OPIS DYSTRYBUTORA FILMU:


Jak się pozbyć cellulitu to pełna niespodzianek komedia o kobiecej przyjaźni wystawionej na ekstremalną próbę. Dwie przyjaciółki - Ewa (Dominika Kluźniak) i Maja (Maja Hirsch) - poznają w ekskluzywnym SPA piękną masażystkę Kornelię (Magdalena Boczarska), która wciąga je w wir szalonych przygód. W trakcie tych przeżyć dziewczyny połączy głęboka przyjaźń, której fundamentem jest prosta prawda życiowa: natrętny facet bywa gorszy od cellulitu i jeszcze trudniej się go pozbyć.


Byłam ostatnio na tym filmie.
Bilety miałyśmy niezwykle tanio, bo tylko po 12 złotych. Mamy takie malutkie kino nieopodal nas.

Gorąco polecam wszystkim ten film. Na początku tak siedziałam na fotelu i słysząc te śmiechy reszty ludzi zastanawiałam się co tu właściwie jest śmieszne? Nic?
Już naszły mnie myśli, że to kolejna nic nie znacząca produkcja. Film tego typu, o którym zapominasz nim wrócisz do domu, a potem zastanawiasz się o czym właściwie był i czy czasem nie pomylił się z innym :)
Macie tak czasami? Bo ja często :D

Ale potem się rozkręciło. (Dlatego NIGDY nie wychodzę z kina, każdy film ma u mnie szansę)
Fabuły może nie będę streszczać, ale powiem tylko tyle, że jestem zachwycona grą dwóch aktorów.
Zrobili to tak jak powinno się zagrać w komedii.
Mniejsza o dialogi, ale ta ich mimika, tonacja, nacisk na wyrazy, sposób wypowiadania kwestii.
MISTRZOSTWO!
A Kot w roli psychopaty? Komiczny :D



Wojciech Mecwaldowski (ubrany)




Dominika Kluźniak

Dzień zakochanych

Już dawno nie miałam tak, że skończyłam wszystkie robótki i brakowało zajęcia dla rąk. A tak się stało właśnie w ten weekend. 
Czekam na materiał i mulinę żeby rozpocząć moje RR, a poczta polska jest dość opieszała.
Przeglądając blogi, zauważyłam, że robi się u was wiosennie i walentynkowo, to i ja postanowiłam zrobić coś w tym kierunku. Porządkując mulinę znalazłam kilka motków nieopisanej bordowej muliny. Idealna do mojego projektu.



Zatem serduszko rośnie i może wraz z nim przyjdzie do mnie miłość. Każda z nas wie jak cudowne to uczucie, szkoda że tak rzadko zdarza się ta prawdziwa, do końca życia. 
Wiem, że może taka nie istnieje. 
Wiem, że w życiu napotyka się wiele trudności i tylko razem jesteśmy gotowi je przezwyciężyć.


Wymianka u Moteczka i Piesek II

Dużo z nas zgłosiło się na wymianę do Moteczka. Ja również, zatem szybciutko odkładam pieska, który jest już prawie skończony i zabieram się za nowy projekt. 




Zawsze jak zostaje mi już tylko wypełnienie jednym kolorem, a wzór mogę schować do szafy, odkładam robótkę i zabieram się za coś innego. Taką robótkę niewymagającą myślenia zabieram do cioci, albo jak ktoś mnie odwiedzi mogę wyszywać i rozmawiać nie sprawiając wrażenia, że ignoruję mojego gościa :)

A to już mój projekt na zimową wymiankę :)



Więcej zdjęć nie będzie :) Bo to przecież ma być tajemnica :) 


Kolczyki i Kropka!

Dzisiaj będzie tak troszkę bardziej fotograficznie.
AgnieszkaMD, chciała zobaczyć aktualny rozmiar Kropki.
Zatem oto ona.
Szalony pies, który ma problemy z nadwagą, teraz to już nie Kropka, tylko Parówka ;)

Byłaby strasznie gruba, gdyby nie to, że pilnujemy jej diety i staramy się oprzeć jej żebraniu. Nikt nie wyjdzie z kuchni bez jej eskorty, a nóż coś się trafi? :D






Agnieszka, był ciekawa również moich kolczyków. Kiedyś powstawały ilości hurtowe. Wyżyć się z tego nie da, ale cieszyło mnie, gdy widziałam kobiety w moich wytworach. 
Poprzestałam, bo wyjechałam do Norwegii, a potem już nie miałam ich gdzie sprzedawać, bo rynek się nasycił. Poza tym pojawiła się nędzna imitacja jak mnie nie było, ale nie miała takiego wzięcia jak moje produkty (przyznam nieskromnie).
Używałam droższych bigli, bez niklu, a tamta dziewczyna robiła kolczyki, które szybko czerniały i zahaczały się o ubranie, czy szalik. Zawsze starałam się żeby moje wytwory były jak najbardziej estetyczne.


Wymianka książkowa

Jak pisałam kilka postów wcześniej wymieniłam się pozycjami bibliotecznymi z Michaliną.
Paczka doszła do adresatki i teraz mogę pokazać, co jej wysłałam.




Książki, które wybrała Michalina
Szpatułki na których Michalina przechowuje mulinę
Kolczyki, mam nadzieję że Ci sie podobały :) 
Naklejki na jajka na zbliżającą się Wielkanoc 
Koraliki, które bardzo mi się spodobały, ja zawiesiłam je na świeczniku.
Materiał w moim ulubionym kolorze.
I kilka ciepłych słów.



EDIT: 07.02.2011

Rano czekała na mnie paczka a w niej



Bardzo Ci dziękuję Michalino za te słodkości :) Zdążyłam nawet uchwycić jak znikają. Taki miły prezent :)


Kolejna paczka

Cieszy mnie to, że znalazła się chętna na "Kronikę pontyfikatu". Paczka już w drodze, mam nadzieję, że będziesz zadowolona Janino :)






Taśma izolacyjna już wkrótce będzie moim znakiem rozpoznawczym, ostatnio wszystkie swoje paczki nią oklejam ;)

Dam


Mam pytanie, czy byłby ktoś chętny do przygarnięcia kroniki pontyfikatu Jana Pawła II? 
Wyślę na mój koszt, nie chcę nic w zamian. Chciałabym tylko, żeby ta kolekcja znalazła swoje miejsce w czyimś domu. 
Oddaję ją ponieważ dostałam od kolegi piękny album o tej własnie tematyce i nie potrzebuję dwóch prawie takich samych książek.