Zostaną mi już tylko same moje obrazki wyszywane dla przyjemności, wtedy kiedy mam ochotę a nie dla przymusu. Była to ostatnia zabawa tego typu w jakiej brałam udział.
Propos przymusu... Zostałam poproszona o wyszycie obrazka, na "za dwa dni" dla koleżanki, gdy wytłumaczyłam, że mam też swoje życie, pracę, zapraszanie gości na ślub i narzeczonego na głowie, termin został przesunięty. Obrazek ten w ogóle mi się nie podoba został prze zemnie wyszyty na odwal się i już nigdy, obiecałam sobie nie wyszyję nic dla nikogo, co mi się podobać nie będzie lub będę miała tak ograniczony czas.
Obrazek miał mieć pierwotnie backstitche, ale z nich zrezygnowałam, bo dziwnie wyglądały
W obrazkach w sieci też ich nie było :)
I jeszcze dostałam w maju kartkę świąteczną od April79 :) Byłam kompletnie zaskoczona, zwłaszcza że data na kopercie była na prawdę przedświąteczna :)
Bardzo dziękuję za kartkę :*:*:*
Miałam ostatnio mało czasu na swoje hobby, co widać po wpisach. Pomijając przygotowania do ślubu i porę roku nie sprzyjającą siedzeniu w domu, to dostałam kartę Multisport w pracy, która uprawnia mnie do korzystania z wielu obiektów sportowych w okolicy i chodzę intensywnie na aerobik i na basen :) Po takim wysiłku śpię jak dziecko :) W sumie dobrze, bo mój narzeczony pojechał za chlebem do Niemiec, więc w nocy odczuwam przeogromną tęsknotę za moim kiciątkiem, jak jestem taka padnięta po wysiłku fizycznym to usypiam spokojnym, regenerującym snem :)
A na razie jestem na L4 bo mam zapalenie gardła :) Więc na pewno coś się w haftach posunę do przodu. Jak ja dawno nie haftowałam nic dla siebie, czegoś pięknego i cudownego:) Jeszcze tylko ten jeden maleńki obrazeczek i koniec z tym :)











































